No to na początek troszkę o mnie...
Na codzień pracuję w dużej korporacji telekomunikacyjno - multimedialnej jako przedstawiciel ds. obsługi klienta i sprzedaży bezpośredniej (nie na słuchawce). Jednak jeśli zaś chodzi o aktywność fizyczną to tutaj nie było żadnych ograniczeń.
Pozwolcie, że zacznę od początku...
Ukończając liceum ze zdaną maturą na "5" 😂jedyną słuszną szkołą wyższą, w której siebie widziałem i jedyną do której chciałem się dostać to... oczywiście AWFiS w Gdańsku.
Rok przed wybraniem się na studia mając wtenczas 19 lat zaczęła się moja przygoda - jeszcze nie z kulturystyką - a z siłownią.
Zaczynałem od zera, nie mając szczególnej wiedzy z zakresu ćwiczeń treningu siłowego, jego konstrukcji, diety czy suplementacji. Natomiast upór, konsekwentność, samozaparcie a i przede wszystkim chęci i motywacja pozwoliły mi zagłębiać się w temat ćwiczeń, suplementacji i diety. Nabywszy już podstawy oraz interesując się tematem kulturystyki urodziło się we mnie małe marzenie - chęć zostania zawodnikiem sportów sylwetkowych.
Po 7 mies ciężkich przygotowań wystartowałem w debiutach 21.04.19 w Poznaniu na I-ej edycji Slodkiewicz Classic, a po dwóch tygodniach w lokalnych zawodach w Rumii. Jak to mówią pierwsze śliwki robaczywki. Nic specjalnego nie zdobyłem, bowiem konkurencja była bardzo duża, a ja dopiero zaczynalem temat startów. Jednak to mnie nie zniechęciło. Wręcz przeciwnie!
Terazs jestem tu gdzie jestem.działam jako trener personalny zajmując się trenerstwem, innymi słowy prowadzeniem ludzi, którzy chcą coś ze sobą zrobić i zacząć się po prostu "ruszać".
Cel jest indywidualny, jedni chcą zredukować tkankę tłuszczową, drudzy zbudować m.miesniowa, trzeci wzmocnić mięśnie np szkieletowe lub poprawić wydolność lub chociażby czuć się lepiej w swoim ciele. Spojrzeć w lustro jednego dnia z uśmiechem na twarzy myśląc sobie "Fajny ze mnie facet/atrakcyjna ze mnie babka". I tutaj pojawiam się JA! By ten cel, Wasz cel moi drodzy zrealizować, wykonać najlepiej jak się da. Dodam, że bez Waszych chęci, potu i poświęcenia czasu się nie obejdzie. Ale spokojnie, damy radę ;) cytując słowa znanej, polskiej piosenki "Bo jak nie my to kto? Bo jak nie my to nikt (...)" za nas tego nie zrobi 👊
Oczywiście nie wszystko się sprowadza zaraz do wyglądu zewnętrznego, ale na pewno powiedzenie "Jak Cię widzą tak Cię piszą" i "W zdrowym ciele zdrowy duch" będą jak najbardziej trafne. I tym o to akcentem zakończę mój esej dotyczący sportowej biografii oraz zachęcenia Was aby się ruszyć i zrobić coś dla siebie i powalczenie o lepszą, fajniejszą, pewniejszą wersję samych siebie 😊
WYZNACZENIE CELU-> DETERMINACJA -> SYSTEMATYKA -> LEPSZE "JUTRO" = MY/TY/JA
Zapraszam do współpracy o "lepszą wersję siebie", czyli treningi personalne pod moim okiem 💪😊